Panie Ministrze! Badania wykazują, że około 60% młodzieży w wieku 11-15 lat przynajmniej raz
Panie Ministrze! Badania wykazują, że około 60% młodzieży w wieku 11-15 lat przynajmniej raz w życiu się upiło. Tylko 10% tej grupy wiekowej nie miało jeszcze kontaktu z alkoholem. Pijane dzieci trafiają do szpitali na oddziały dla starszej młodzieży, gdzie nie ma odrębnych sal dla pijanych dzieci. Leżą więc obok chorych, często zachowując się jak dorośli alkoholicy, są wulgarne i agresywne. Niedawno najmłodszym pacjentem odtruwanym na Oddziale Dziecięcym Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli był 11-latek. Dziecko zamroczone alkoholem jest bardziej pilnowane, niż inny pacjent szpitala, dlatego wymaga dodatkowej opieki psychologa dziecięcego, której szpitale nie mogą w pełni zagwarantować ze względu na brak ludzi o takiej specjalizacji. W Polsce lekarzy o specjalizacji: psycholog dziecięcy jest bardzo mało. Z dostępem do alkoholu dzieci nie mają najmniejszego problemu. Punkty sprzedaży alkoholu, w tym także piwa (w okresie letnim ogródki piwne) rozmieszczone są w sąsiedztwie budynków użyteczności publicznej, między innymi szkół. Zwiększa to dostęp młodocianych do alkoholu. Także kontrole punktów sprzedaży alkoholi są bardzo rzadkim zjawiskiem. A koncesje za sprzedaż nieletnim odbierane są bardzo rzadko. Wobec tego pytam Pana Ministra:
1. Dlaczego kontrole punktów sprzedaży alkoholu są przeprowadzane jednostkowo?
2. Czy dla tych dzieci nie należałoby zorganizować oddzielnych sal, a tym samym zapewnić im odpowiednią opiekę?
3. Jakie Rząd zamierza podjąć decyzje, aby pomóc tym dzieciom?
Z poważaniem
Poseł Maria Zbyrowska
Dębica, dnia 8 lipca 2003 r.